Znalazłam ostatnio w jednym sklepie internetowym słynne
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
i od razu przypomniały mi się książki, które czytałam lata temu. Zawsze chciałam sprawdzić, czy smak glisty albo mydła jest naprawdę do odtworzenia w cukierku. Kupowałyście to może kiedyś? Zastanawiam się, ile w tym opakowaniu jest faktycznie tych "strasznych" smaków, a ile tych normalnych, owocowych. Chętnie bym przetestowała swoją odwagę!