przemysł
Pracuję w zakładzie zajmującym się przetwórstwem żywności i ostatnio sporo rozmawiamy w firmie o podniesieniu standardów bezpieczeństwa na liniach produkcyjnych. Przy pyłach organicznych, mące czy innych sypkich surowcach ryzyko zapłonu w ciągach transportowych jest całkiem realne. Czytałam materiały na stronie https://firefly.com.pl/ochrona-przeciwpozarowa/przemysl-spozywczy od Firefly i zastanawiam się, jak takie systemy detekcji sprawdzają się w praktyce. Czy ktoś z Was wdrażał u siebie rozwiązania iskrowe w branży spożywczej i może napisać, jak to wygląda pod kątem wymogów higienicznych?


  PRZEJDŹ NA FORUM